Webcam MS LifeCam Studio

Mówi się, że astronomia amatorska to nie tanie hobby. Może być tanie, jeśli zadowolimy się niską lub średnią jakością obrazu. Jeśli chcemy uzyskać obraz krystalicznie czysty, bez zniekształceń spowodowanych użyciem taniej optyki, to sam jeden okular będzie kosztował więcej niż cały tańszy teleskop. Ale to wszystko jest niczym w porównaniu do zaawansowanej i wymagającej astrofotografii. Kiedy kamera rejestrująca obraz kosztuje np. 1000€, zastosowana optyka drugie tyle, a precyzyjny montaż prowadzący teleskop za obiektem kolejne kilka tysięcy, to już nie ma mowy o tanim hobby…

Ale istnieje alternatywa dla amatorów nie dysponujących takim budżetem: kilka wybranych, udanych konstrukcyjnie i software’owo modeli kamerek internetowych, różnych producentów. Do niedawna królowały na tym polu kamerki Philips (np. SPC900NC), ale od kilku lat poznać dały się webcam’y Microsoft LifeCam. Najlepszą z nich, posiadającą matrycę HD, czyli 1920×1080 pixeli, jest LifeCam Studio. I taką właśnie kamerę, używaną, kupiłem sobie na gwiazdkę…

MS_LifeCam_Studio_1

Żeby webcam mógł stać się astrokamerką do obrazowania w ognisku (do czego ja zmierzam – nie interesuje mnie projekcja okularowa, czyli nakładanie kamery na okular tak, jak przykłada się oko), należy pozbawić go obiektywu. W tej konkretnie kamerce należy jeszcze przysłonić niebieską diodę, która z pewnością dawałaby niechciane światło. Opisy i filmy przedstawiające cały proces usuwania obiektywu można znaleźć bez problemu w internecie, ja korzystałem z tego poradniika:

Wiele kamerek (np. wspomniana SPC900NC marki Philips), niezależnie od jakości obrazu, jaki generują, należy przerobić bardziej, niż tylko przez wymontowanie obiektywu: konieczne jest dorobienie specjalnego adaptera, tzw. „noska”, który wkręca się lub przykleja do obudowy kamery w osi przechodzącej przez środek matrycy. Zewnętrzna średnica tego noska to 1.25″, aby można było wetknąć kamerę w standardowy wyciąg okularowy. Kamerka z przyzwoicie dorobionym „noskiem” może wyglądać np. tak:

SPC900NC

Kiedy przerabiałem mojego webcam’a na astrokamerkę zauważyłem, że zewnętrzna średnica jego obudowy idealnie pasuje do wykręconej z kiepskiego okularu tuleji 1.25″, wyposażonej w gwint filtrów. Na poniższych zdjęciach można zobaczyć, że wyszła z tego całkiem elegancka konstrukcja.

MS_LifeCam_Studio_2

MS_LifeCam_Studio_3

MS_LifeCam_Studio_4

Aby całkowicie pozbyć się niechcianego światła wewnątrz kamerki, należy wyczernić wewnętrzną powierzchnię jej aluminiowego korpusu. Ja to zrobiłem czarnym markerem, ale któegoś dnia pomaluję całą tą tuleję matową czarną farbą w sprayu, niech tylko zacznie działać…

Ostatnim elementem niezbędnym do robienia zdjęć lub filmów AVI jest odpowiednie oprogramowanie. Zdaniem doświadczonych kolegów najlepszym programem wspólpracującym z webcam’ami jest SharpCap. Zanim jednak zacznie się zabawa z oprogramowaniem, teleskop musi (no, powinien…) mieć system automatycznego śledzenia obserwowanego obiektu, inaczej obiekt ten szybko ucieknie sprzed matrycy i zabawa stanie się udręką. Taki system już w moim teleskopie jest. Obszerna relacja z jego tworzenia na komputerze Raspberry Pi znajdzie się w następnym wpisie.

Reklamy