Uruchomienie całości

Nadszedł w końcu ten wielki dzień, kiedy mogę się pochwalić moim zmotoryzowanym Dobsonem. Wstępne uruchomienie poszczególnych elementów miało już miejsce kilka tygodni temu, ale dopiero teraz cały pierwszy etap – wyposażenie teleskopu w silniki krokowe w obu osiach – został definitywnie zamknięty.

W międzyczasie rozpoczął się drugi wielki etap: żeby uruchomić sterowanie, niezbędne było wdrożenie mikrokontrolera Arduino wraz z początkowym oprogramowaniem. To, że oprogramowanie jest w fazie początkowej, oznacza, że trzeba włożyć jeszcze mnóstwo pracy, aby sterowanie było optymalne. Ciągle zmieniają się koncepcje, np. pierwotnie założyliśmy, że sterowanie będzie odbywać się w oparciu o gamepad Nintendo, później uparłem się na joystick, a teraz eksperymentuję z analogowym joystick’iem jaki posiada np. gamepad PlayStation. Docelowo kiedyś i tak główną rolę pełnić będzie śledzenie gwiazd z użyciem cyfrowej kamery. Właściwie śledzenie gwiazdy z użyciem kamery to jeden z ostatnich elementów projektu, a odpowiedzialny za to będzie już inny system: mikrokomputer Raspberry Pi.

A zatem jak wygląda złożony, pomalowany i uruchomiony mój Neo-Dobson? Dwie poniższe fotografie ukazują go z prawej i lewej strony.

20170812_102300

20170812_102341

A tu znajdują się linki do filmów na YouTube (youtu.be) ukazujące szybki ruch (do szybkiej zmiany obserwowanego obiektu) oraz powolny ruch (przewidziany do utrzymywania obiektu w polu widzenia okularu).

Jak wspomniałem, jestem w trakcie prób z joystick’iem analogowym, a co z tego wyniknie, przekonam się niebawem.

Dodam na koniec, że w kolejce do testowania i wdrożenia czeka sporo różnych sensorów i ogólnie mówiąc peryferiów dla Arduino. Stwarzają one mnóstwo nowych możliwości zależnych tylko od fantazji i zdolności programistycznych. O wszystkich realizacjach będzie można poczytać w kolejnych wpisach zebranych tematycznie w nowej sekcji „Arduino” na podstronie „Na skróty„.

Reklamy