2017.06.02 – Pierwsze zdjęcia: Księżyc i Jowisz

Kiedy już dotarły oczekiwane elementy składowe niezbędne do zamocowania lustrzanki w wyciągu okularowym, w pierwszy pogodny wieczór wykonałem dla próby serię zdjęć. Musze się tego nauczyć, ale oczywiste było, że należy operować czułością matrycy i czasem otwarcia migawki. Z braku „wężyka” spustowego lub pilota musiałem używać samowyzwalacza nastawionego na 2s.

Na cel wziąłem Księżyc w pierwszej kwadrze (byle nie w pełni) oraz Jowisz. Wykonałem dużo zdjęć, mocno eksperymentując, więc ogromna większość ma charakter edukacyjny, ale wyłącznie dla mnie i nie nadaje się do wrzucenia na stronkę. Ale wybrałem 3 zdjęcia, z których jestem dumny! Sam fakt, że samodzielnie, własnym sprzętem wykonałem te zdjęcia, wprawia mnie w samozachwyt… 🙂

SONY DSC2017.06.02, Księżyc, ISO 100, 1/125 s [link]
SONY DSC2017.06.02, Jowisz prześwietlony, 4 księżyce galileuszowe, ISO 400, 1/40 s [link]
SONY DSC2017.06.02, Jowisz niedoświetlony: pasy chmurowe, brak księżyców, ISO 100, 1/160 s [link]

Zdałem sobie właśnie sprawę, że nie uzyskam lepszego powiększenia bez zastosowania soczewki Barlow’a w beczce 2″ umożliwiającej wetknięcie weń zestawu T2. Dobrze więc, że się nie rozpędziłem z zakupem Barlow’a 1,25″.

Mój aparat ma już swoje lata, ma matrycę APS-C (23,6 x 15,8 mm) w technologii CCD o 10,2 aktywnych megapixelach. Ze względu na to, że rok temu kupiłem teleobiektyw superzoom 18-300 wart ponad połowę mojego teleskopu, zapewne marki Sony nie zmienię jeszcze długo. Będę musiał kiedyś pomyśleć jednak o czymś nowszym, najprawdopodobniej nadal APS-C, ale w technologii CMOS i co najmniej 20 MP matrycą. Nowy zakup umożliwi mi również nagrywanie filmów, co pozwoli z kolei na stack’owanie zdjęć w jakimś sprytnym programie. Cóż, to melodia przyszłości. Może będzie to lepszy zakup, niż amatorsko przerabiana webcamera z tuleją 1,25″. Wszak przyda się również w innej dziedzinie…

A wracając do teleskopu i lustrzanki – jest to wykonywanie zdjęć w ognisku zwierciadła. Nie ma możliwości wpłynięcia na powiększenie bez użycia dodatkowej soczewki Barlow’a. Jaki jest więc ekwiwalent powiększenia takiego zestawu? Na wielu forach widziałem spory mądrych głów, skomplikowane wzory itp. Ktoś jednak zarzucił prostą zależność: należy podzielić ogniskową zwierciadła (1270 mm) przez przekątną matrycy (moja APS-C ma przekątną 28,4 mm), co w moim przypadku daje 44,72 x, no i to mnie zadowala.

Zakup nowszej lustrzanki (body) z niskoszumną matrycą CMOS o większej czułości (ISO do 16000) i o większej rozdzielczości oraz soczewki Barlow’a powinien znacznie poprawić jakość zdjęć i przyjemność z ich oglądania. Obecnie cyfrowe powiększanie moich zdjęć nie ma sensu, bo szumy zaczynają być wyraźnie widoczne.

Reklamy