Moja pasja

Sam nawet nie wiem kiedy to się zaczęło. Jeszcze jako mały dzieciak, który czytał wszystko co wpadło w ręce, dorwałem się do książki „Narodziny Światów” M. Iwanowskiego, bodajże z lat 50-tych ubiegłego stulecia. Zrozumiałe jest, że była to książka natchniona duchem radzieckiej myśli naukowej. Dla mnie istotne były wtedy tylko Księżyc, planety, gwiazdy i galaktyki. Mam tę książkę do dziś. Możliwe również, że kilka „spadających gwiazd” spełniających życzenia też się do tego przyczyniło. Tak, czy siak, załapałem bakcyla.

20170603_230801

Do roku 2017 nie miałem żadnego własnego porządnego sprzętu do obserwacji nieba oprócz starej lornetki. Ale to wystarczało, żeby zachwyt nocnym niebem pogłębiał się. Księżyc i Plejady obserwowane przez lornetkę robiły duże wrażenie na młodym człowieku. Tylko obraz drżał, bo kto myślał w latach 80-tych o statywie do lornetki…

Zapraszam do lektury.
W niniejszym blogu opisuję moją przygodę z teleskopem.

Reklamy

Najnowsze wpisy

„Tabela Wimmera” – gwiazdy kalibracyjne

Moje GoTo jest w trakcie zmian, ale wszelkie testy muszą poczekać ze względu na brak pogody. Jest to natomiast dobry czas dla wszystkich odkładanych na później prac. I tak właśnie ciągle odkładana jest modyfikacja bazy danych o rzetelną listę gwiazd kalibracyjnych. Ze względu na lokalizację wybrałem w sumie 19 gwiazd (wliczając Gwiazdę Polarną), które na … Czytaj dalej „Tabela Wimmera” – gwiazdy kalibracyjne

Moje GoTo – to, czego nie widać

Chciałbym ogarnąć ten temat, póki jeszcze pamiętam, co i jak. Za kilka tygodni, kiedy zajmę się testowaniem GoTo, obserwacjami, a potem zapewne popróbuję szczęścia w jakimś astro-foto, pewne rzeczy zatrą się już w pamięci, a za kilka miesięcy nie będzie to już dla mnie takie istotne, żeby o tym pisać. * Przygotowania do ostatecznej wersji … Czytaj dalej Moje GoTo – to, czego nie widać

Moje GoTo – zamiast cz. 2…

Minęło około 2,5 miesiąca od mojego poprzedniego wpisu, a w tym czasie nastąpiła niemała rewolucja w moim systemie, na tyle duża, że oprogramowanie doczekało się wersji nr 2. Zacznijmy od kontrolera. Już kilka miesięcy wcześniej kupiłem klon kontrolera Nintendo pracującego w oparciu o Bluetooth i wiązałem z nim duże nadzieje, bo był znacznie większy, niż … Czytaj dalej Moje GoTo – zamiast cz. 2…

Moje GoTo – cz. 1

Zabawa w mechanikę, żeby jednym palcem Dobsonem operować, w napędy na silnikach krokowych, żeby jednak nie musieć tym palcem operować i w elektronikę, żeby to wszystko w ogóle samo się kręciło – wszystko to ma jeden cel: automatyczne naprowadzanie teleskopu na obiekt. Wielu astromaniaków ma niewątpliwą przyjemność w odnalezieniu obiektu na niebie, posługując się wskazówkami … Czytaj dalej Moje GoTo – cz. 1

Więcej wpisów